...Lecąc, już tak dobre pół minuty, zauważa kątem oka Grechutę i Niemena idących w drugą stronę. Chwilę później,przyklejoną dżemem do ściany kartkę papieru z napisem MILITARY AREA,CYWILE WON!!!Holoubek wreszcie dolatuje do końca TUNELU i wypada prosto na karty rozłożoneGustaw jest zdezorientowany. Przybiera swoją najbardziej zmanierowaną minę "Dziady Trzy" i biadoli półgębkiem:
-Olaboga gdzie ja jestem? Na raj mi to nie wygląda. Fuj …śmierdzi tu trochę
-Nie pie…ol tylko pij- Emilia podaje mu musztardówkę z mętnym płynem, wycierając drugą ręke ubrudzoną dżemem w wojskowe szorty.
-Fajki przywiozłeś?-
-!?!?!?-
-No ,czy do trumny fajki ci dali?-
-Nie….chyba nie- Holoubek nerwowo przeszukuje kieszenie czarnego garnituru.
-Mam tylko to- mówi i wyciąga notes, kalkulator i stary bilet miesięczny.
-Poracha facet!!! Poracha!!!- krzyczy Emilka i wali szpicrutą w fidelową nogę.
-Jak sie tylko obrócę to karty podbiera latynoska swołocz!!!
W międzyczasie rzuca za siebie niemiecką komendę , na którą dobre pół setki Krzyżaków leżących na kocach wstaje, smaruje sobie
nawzajem olejkiem plecy i kładzie się na drugim boku ….